Lato, lato... (4 latki, Hofmana)

W minionym tygodniu grupa czterolatków przyglądała się letnim krajobrazom. Opowiadała o kolorach i zapachach lata. Zastanawiała się także, gdzie pojechać na wakacje. Czterolatki wspominały zabawy, w które bawiły się w tamtym roku oraz opowiadały, [...]

Wycieczka do Muzeum Farmacji (5 latki, Hofmana)

Pięciolatki z niecierpliwością czekały na wycieczkę. Nikt jeszcze nie był w takim muzeum, dlatego każdy wyobrażał je sobie trochę inaczej – czy będą tam różnokolorowe tabletki i syropy, czy tylko białe fartuchy – dzieci ciekawe [...]
  • przeczytaj relację
  • inne wyprawy
  • Ilość zdjęć
    w naszej
    galerii: 15069

    Zapraszmy!
     
    konkurs plastyczny

    Magiczna przygoda w czarnej dziurze

    Usłyszeliśmy trzask i oczom wszystkich ukazała się czarna jak atrament dziura...
    Wszyscy patrzyliśmy na dziurę. Była duża na całą sale. I taka czarna jak węgiel w kopalni. I taki wir się kręcił w środku. Wszedł jeden przedszkolak i wpadł głęboko do tej dziury. Nikt go nie usłyszał. Jak wpadł to skręciła mu się noga. I bardzo go bolała i nie mógł chodzić bo lała mu się krew. W dziurze było ogromnie ciemno i było echo jak w studni. I wtedy drugi przedszkolak też wpadł do dziury. Tego drugiego pogryzły pająki które mieszkały w dziurze. Ten drugi nazywał się Adaś. I też skręcił nogę. Chłopcy tak głośno płakali, że przyleciała dobra wróżka i wezwała pomoc. Wróżka miała najpiękniejsze na świece skrzydła. I różową sukienkę z brokatem. I magiczną różczkę, która czarowała. I długie blond włosy. I miała na imię Mari-Poza. Była bardzo malutka taka jak małe ziarenko. Prawie nie było jej widać ale świeciła w ciemności dlatego chłopcy ją zobaczyli i poprosili o pomoc bo bali się być w czarnej dziurze. I chcieli wracać do przedszkola i do mamy. I przypłynęła syrenka. W dziurze było dużo wody i była łódź podwodna. Łódź miała osiem turbodopalaczy ale nie wiadomo kto nią kierował. Z tej łodzi wyleciał sztylet i wbił się w ogon syrenki. A syrenka miała złoto brylantowy ogon. Zraniona syrenka płynęła i zobaczyła w muszli perłę. Perła była taka perłowa i piękna. Perła była zaczarowana. Jak się wypowiedziało zaklęcie to przywracała zdrowie. Syrenka była już zdrowa i już nie bolał ją ogon bo od razu się zagoił. Syrenka płynęła dalej i zobaczyła w wodzie złote bąbelki. Jeden chłopiec poczuł ręką że to jest złoto perełkowe. I chciał je wziąć żeby być bogaty i dać swoim rodzicom ale nie udało mu się wziąć tych bąbelek. A łódź była potrzebna ludziom jak wpadali do dziury. Ale w łodzi zabrakło benzyny. Jeden chłopiec znalazł wiaderko benzyny i zaniósł koledze i wlali benzynę. Długo płynęli. Patrzyli przez takie malutkie okienka. Dziwili się bo mijali różne rzeczy. Po drodze znaleźli kryształ. Kryształ należał do rycerza który mieszkał w pałacu w połowie jaskini w tej dziurze. Bo w dziurze dużo ludzi mieszkało ale im tam było dobrze. Rycerz na śniadanie jadł mięso. Na obiad jadł ogórkową i pierożki i kopytka. Ale nie jest gruby. Na kolację jadł jajeczka na miękko. Rycerz był w zbroi i kochała się w nim syrenka. Rycerz lubi bronić dzieci jak wpadają do czarnej dziury. Walczy z innymi którzy chcą zaatakować dzieci. Jest bardzo dzielny i niczego się nie boi. I lubi atakować pająki, żeby nie gryzły nikogo. Dzielny rycerz znalazł wyjście z czarnej dziury. Pomógł dzieciom wyjść przez długi czarny tunel. Dzieci wesołe wróciły do przedszkola i opowiedziały o wszystkim koleżankom i kolegom i swojej pani. I żyli długo i szczęśliwie. A dziura zniknęła i poleciała do innej planety.

    Anna Duchań + V Grupa (5-latki)
    Niepubliczne Przedszkole Bajka
    Os. Urocze 6, 31-952 Kraków


    okolica · jak pracujemy · dzień · zapisy · galeria · wyprawy · kontakt